Trzeba było grać
ZnakRok wydania: 2026
ISBN: 978-83-8367-800-9
Oprawa: twarda
Ilość stron: 416
Wymiary: 145 x 210
Dostępność: Na półce
53.00 zł
Czy w obozowym piekle jest miejsce na muzykę? Gdy inne więźniarki stały na wielogodzinnych apelach w skwarze lub na mrozie, one wygrywały skoczne melodie. Ich marsze codziennie odprowadzały komanda do katorżniczej pracy, a potem witały wycieńczone kobiety, które niosły ze sobą trupy koleżanek. Eichmann chętnie słuchał ulubionych szlagierów w wykonaniu obozowej kapeli, zaś doktor Mengele wzruszał się przy utworach Schumanna. Ich muzyka dla jednych była torturą, dla innych namiastką normalności. Dla samych orkiestrantek – wybawieniem od śmierci w komorze gazowej. Historia dziewczęcej orkiestry z Auschwitz należy do najmniej znanych elementów obozowej rzeczywistości. Zespół stworzyła Maria Mandl – „bestia z Auschwitz”. To jej chorobliwej ambicji, by dorównać kapeli z męskiego obozu, garstka więźniarek zawdzięczała przetrwanie. Orkiestra splotła losy Żydówek i Aryjek z całej Europy[JK1]. Obok amatorek ledwie potrafiących utrzymać instrument w dłoni występowały m.in. paryska śpiewaczka kabaretowa Fania Fénelon i wybitna skrzypaczka Alma Rosé. Wszystkie grały, by przeżyć. Anne Sebba zebrała rozproszone świadectwa, spotkała się z ostatnimi ocalałymi i odtworzyła każdą z mikrohistorii, które miały zostać zapomniane. Dzięki wnikliwej analizie źródeł stworzyła wielogłosową narrację, w której osobiste dramaty przenikają się z tragiczną historią. [JK1]Rozumiem zamysł – Aryjki i Żydówki to właśnie te kobiety z całej Europy – ale rozumiem też, skąd się wzięła poprawka Zosi, dlatego modyfikuję lekko.
Klienci, którzy oglądali tą książkę oglądali także:
Recenzje
| Brak recenzji tej pozycji |











