Pojazdy w polskim drogowym międzynarodowym transporcie ładunków do 1989 roku
Cinderella BooksRok wydania: 2026
ISBN: 978-83-7339-448-3
Oprawa: miękka
Ilość stron: 396
Wymiary: 170 x 240
Dostępność: Na półce
150.00 zł
Opis wydawcy:
"Autor na ponad 250 stronach podjął się zadania niezwykle trudnego – przedstawienie tego zjawiska w sposób wieloaspektowy, wraz z omówieniem otoczenia zachodzących procesów, w tym zakupowych, oraz analizy strategii poszczególnych rodzajów firm zajmujących się w tamtym czasie przewozami tego typu.
Zasadniczą oś rozważań zajmuje oczywiście przybliżenie modeli pojazdów, jakie były nabywane przez wskazane podmioty za czasów PRL. Co zrozumiałe, najwięcej miejsca zostało poświęcone działaniom w tej sferze realizowanym przez PMPS Pekaes/Pekaes Autotransport SA. Ta historia rozpoczyna się od pierwszych Magirusów i poprzez Fiaty, Saviemy, OM, Pegaso przechodzi do epoki Volvo, IVECO, Renault i Mercedesów. Poza tym przybliżono strategię taborową z podziałem na firmy: wykonujące przewozy na własne potrzeby i dla partnerów zewnętrznych, wyłącznie dla zleceniodawców zewnętrznych oraz na potrzeby własne. Niemniej tematyka samych pojazdów i strategii taborowej – jak wskazano – została tutaj ujęta w zdecydowanie szerszym kontekście. Została mianowicie przeanalizowana z uwzględnieniem:
– ówczesnych uwarunkowań gospodarczych wynikłych z przynależności Polski do tzw. wspólnoty socjalistycznej, braku wymienialności rodzimej waluty oraz istnienia tzw. centralnego rozdzielnika
– możliwości dokonywania zakupów niezbędnych pojazdów w fabrykach krajowych, w tym de facto kompletnego zaprzepaszczenia licencji podpisanej z austriackim Steyrem;;
– możliwości dokonywania zakupów niezbędnych pojazdów w innych państwach socjalistycznych;
– możliwości zakupu niezbędnych pojazdów w krajach kapitalistycznych.
Jednocześnie autor porównał strategię polskich przedsiębiorstw zajmujących się drogowymi międzynarodowymi przewozami ładunków ze strategią z tego okresu analogicznych przewoźników z innych europejskich krajów socjalistycznych. Generalnie odnosiło się to porównania strategii PMPS Pekaes/Pekaes Autotransport SA z jego odpowiednikami takimi jak czechosłowacki CSAD, NRD-owski Deutrans, radzieckie Sovtransavto i bułgarski Bulgar/SOMAT. Przy tej okazji obalono też – na podstawie rzetelnych materiałów faktograficznych, pewne mity. Tym bardziej, że dla Polaków, szczególnie urodzonych w latach 70. i wcześniej, Pekaes na zawsze pozostanie legendą. Bo był największym polskim drogowym przewoźnikiem ładunków jako jeden podmiot. Bo miał w tym celu najlepszy tabor. Bo musiał konkurować o ładunki w warunkach rynkowych czy pararynkowych. Bo realizował też inne cele, ważne strategicznie dla państwa, Wreszcie, bo był nasz. Polski… A obiektywna analiza po latach chwały mu nie ujmuje. A zarazem stanowi wyraz szacunku do tych, którzy go tworzyli i następnie rozwijali. Do romantyków biznesu, o których coraz częściej trudno w naszych czasach"
"Autor na ponad 250 stronach podjął się zadania niezwykle trudnego – przedstawienie tego zjawiska w sposób wieloaspektowy, wraz z omówieniem otoczenia zachodzących procesów, w tym zakupowych, oraz analizy strategii poszczególnych rodzajów firm zajmujących się w tamtym czasie przewozami tego typu.
Zasadniczą oś rozważań zajmuje oczywiście przybliżenie modeli pojazdów, jakie były nabywane przez wskazane podmioty za czasów PRL. Co zrozumiałe, najwięcej miejsca zostało poświęcone działaniom w tej sferze realizowanym przez PMPS Pekaes/Pekaes Autotransport SA. Ta historia rozpoczyna się od pierwszych Magirusów i poprzez Fiaty, Saviemy, OM, Pegaso przechodzi do epoki Volvo, IVECO, Renault i Mercedesów. Poza tym przybliżono strategię taborową z podziałem na firmy: wykonujące przewozy na własne potrzeby i dla partnerów zewnętrznych, wyłącznie dla zleceniodawców zewnętrznych oraz na potrzeby własne. Niemniej tematyka samych pojazdów i strategii taborowej – jak wskazano – została tutaj ujęta w zdecydowanie szerszym kontekście. Została mianowicie przeanalizowana z uwzględnieniem:
– ówczesnych uwarunkowań gospodarczych wynikłych z przynależności Polski do tzw. wspólnoty socjalistycznej, braku wymienialności rodzimej waluty oraz istnienia tzw. centralnego rozdzielnika
– możliwości dokonywania zakupów niezbędnych pojazdów w fabrykach krajowych, w tym de facto kompletnego zaprzepaszczenia licencji podpisanej z austriackim Steyrem;;
– możliwości dokonywania zakupów niezbędnych pojazdów w innych państwach socjalistycznych;
– możliwości zakupu niezbędnych pojazdów w krajach kapitalistycznych.
Jednocześnie autor porównał strategię polskich przedsiębiorstw zajmujących się drogowymi międzynarodowymi przewozami ładunków ze strategią z tego okresu analogicznych przewoźników z innych europejskich krajów socjalistycznych. Generalnie odnosiło się to porównania strategii PMPS Pekaes/Pekaes Autotransport SA z jego odpowiednikami takimi jak czechosłowacki CSAD, NRD-owski Deutrans, radzieckie Sovtransavto i bułgarski Bulgar/SOMAT. Przy tej okazji obalono też – na podstawie rzetelnych materiałów faktograficznych, pewne mity. Tym bardziej, że dla Polaków, szczególnie urodzonych w latach 70. i wcześniej, Pekaes na zawsze pozostanie legendą. Bo był największym polskim drogowym przewoźnikiem ładunków jako jeden podmiot. Bo miał w tym celu najlepszy tabor. Bo musiał konkurować o ładunki w warunkach rynkowych czy pararynkowych. Bo realizował też inne cele, ważne strategicznie dla państwa, Wreszcie, bo był nasz. Polski… A obiektywna analiza po latach chwały mu nie ujmuje. A zarazem stanowi wyraz szacunku do tych, którzy go tworzyli i następnie rozwijali. Do romantyków biznesu, o których coraz częściej trudno w naszych czasach"
Klienci, którzy oglądali tą książkę oglądali także:
Recenzje
| Brak recenzji tej pozycji |











