Wspomnienia II wojna światowa
InforteditionsRok wydania: 2026
ISBN: 978-83-68461-85-5
Oprawa: miękka
Ilość stron: 106
Wymiary: 155 x 215
Dostępność: Na półce
35.00 zł
Dnia 11 kwietnia 1940 roku o godzinie drugiej w nocy zostałem aresztowany i zawieziony do rejonu w Hłuboczku na przesłuchanie. Przedtem otoczono szkołę, pod każdym oknem stał striłok z bronią gotową do strzału. Dopiero wówczas zastukano bardzo głośno do drzwi, domagając się natychmiastowego otwarcia. Pożegnałem się z żoną i dziećmi. Żona miała łzy w oczach, a dzieci były jeszcze zaspane i nie orientowały się dobrze, co się właściwie stało. Wyprowadzono mnie z domu. Na furze siedziałem tyłem do kierunku jazdy, a przede mną siedział enkawudzista z karabinem na kolanach. Uprzedził mnie, że gdybym chciał uciekać, to połuczę kulu. Ale nigdzie nie można było uciec, dookoła teren odkryty: łąka przecięta rzeczką, brak drzew, a nieliczne krzaki w tym czasie nie miały jeszcze liści. Po przybyciu do gminy poddano mnie gruntownej rewizji (zabrano na wet kamerton) i zamknięto w byłym gminnym więzieniu była to taka komórka z zakratowanym oknem...
Ze Wspomnień Jana Kidonia-Gaby
---
Gdy mój ojciec ukończył 80 lat, poprosiłam go, aby spisał swoje wspomnienia z okresu wojennej tułaczki. Stały się one zalążkiem tej książki i przesłaniem dla następnych pokoleń. Moja rodzina pochodzi z regionu południowo-wschodniego dawnej Rzeczpospolitej, z Podola.
Po zajęciu tych terenów 17 września 1939 r. przez wojska sowieckie, rodzina uległa rozsypce. Rozpoczęła się długa tułaczka mojego taty poprzez łagry i nieludzką ziemię syberyjską do Afryki.
Nasza tułaczka prowadziła na zachód do Krakowa, a stamtąd do Gruszowa. Tutaj, po powrocie do Polski w 1948 r., dołączył do mamy tato. Odtąd wspólnie pracowali, ucząc w szkole aż do osiągnięcia emerytury...
Ze Wstępu Marii Kotowskiej córki Jana Kidonia-Gaby
Ze Wspomnień Jana Kidonia-Gaby
---
Gdy mój ojciec ukończył 80 lat, poprosiłam go, aby spisał swoje wspomnienia z okresu wojennej tułaczki. Stały się one zalążkiem tej książki i przesłaniem dla następnych pokoleń. Moja rodzina pochodzi z regionu południowo-wschodniego dawnej Rzeczpospolitej, z Podola.
Po zajęciu tych terenów 17 września 1939 r. przez wojska sowieckie, rodzina uległa rozsypce. Rozpoczęła się długa tułaczka mojego taty poprzez łagry i nieludzką ziemię syberyjską do Afryki.
Nasza tułaczka prowadziła na zachód do Krakowa, a stamtąd do Gruszowa. Tutaj, po powrocie do Polski w 1948 r., dołączył do mamy tato. Odtąd wspólnie pracowali, ucząc w szkole aż do osiągnięcia emerytury...
Ze Wstępu Marii Kotowskiej córki Jana Kidonia-Gaby
Klienci, którzy oglądali tą książkę oglądali także:











