książki historyczne
Oferta wydawnictwaPolecamy w sieciKatalog do pobrania

Notatki z getta łódzkiego 1941-1944

Nakład wyczerpany!

Notatki z getta łódzkiego 1941-1944

Zelkowicz J. Wyd. Uniwersytetu Łódzkiego
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-8088-474-8

Oprawa: twarda
Ilość stron: 522
Wymiary: 170 x 240

48.90 zł


Od wydawcy:

„Notatki z getta...” to jeden z najbardziej wyczerpujących, miarodajnych i przekonujących tekstów ocalałych z łódzkiego getta. Jej autor, literat i dziennikarz, od samego początku dokumentował losy społeczności uwięzionej w getcie. Prowadził zapiski najprawdopodobniej codziennie przez cztery lata, odnotowując stan ludności getta, choroby, wypadki, samobójstwa, deportacje i wszystkie istotne zjawiska. Tekst zawiera również refleksje, komentarze i sprostowania oficjalnych wersji wydarzeń (cenzurowanych w „Encyklopedii getta łódzkiego”). Zelkowicz nie eufemizowal drastycznych realiów życia wsiedlonych do getta Żydów – głodu, krańcowej pauperyzacji, korupcji, bezwzględności i braku nadziei. Oskarżał gettowy system protekcji, przestępcze działania poszczególnych dygnitarzy i służb takich jak żydowska policja i „biała gwardia”.

Fragment:
"Człowieku, wyjdź na ulicę, przypatrz się, napełnij nozdrza bezwiedną trwogą niemowląt skazanych na rzeź. Bądź silny, nie płacz! Bądź silny, niech nie drży twe serce, tak byś mógł jasno i logicznie opisać choć najdrobniejszą cząstkę tego, co się wydarzyło w getcie w pierwszych dniach września roku 1942!... Biegną matki ulicami. Jedna noga obuta, druga bosa, włosy wpół uczesane, a wpół rozczochrane, opadła z pleców chustka wlecze się po ziemi. Wciąż trzymają w ramionach swoje dzieci i wciąż mogą je mocno tulić do wynędzniałej piersi, wciąż mogą całować ich jaśniejące twarzyczki i oczy. Jednak co będzie jutro, co będzie za godzinę? Mówi się, że jeszcze dziś zabierze się dzieci rodzicom. Mówi się, że już w poniedziałek będą wysłane, wysłane – dokąd?!
W poniedziałek wysłane, dziś odebrane. Tymczasem teraz, w tym momencie matki jeszcze trzymają dzieci w ramionach. Teraz dałyby dziecku wszystko, wszystko, co najlepsze – ostatni kęs chleba. Wszystko, co mają najdroższego... Dziś dziecko nie musi spłakane czekać godzinami, aż rodzice postanowią, że można mu teraz dać kawałek z jego 25-gramowej porcji. Dziś zapytają dziecko: „Może, kochaneczku, chcesz teraz chlebka?”... I to nie będzie kromka taka jak zawsze, sucha i bez smaku, ale, jeśli tylko zostało troszkę, to posmarowana margaryną... posypana cukrem, jeśli jest w domu, bo getto żyje dziś bez rachunku, dziś się tu nie waży ani nie mierzy".



Oferta wydawnictwa Polecamy w sieci Katalog do pobrania