Kategoria
biografie i wspomnienia , podróże w czasie i przestrzeni , zamki, dwory, pałace
Okres historyczny
przekrojowe
biografie i wspomnienia , podróże w czasie i przestrzeni , zamki, dwory, pałace Okres historyczny
przekrojowe
My z pałacu
Muzeum Historii Polskiego Ruchu LudowegoRok wydania: 2026
ISBN: 978-83-7907-544-3
Oprawa: twarda
Ilość stron: 304
Wymiary: 140 x 220
Dostępność: Na półce
70.00 zł
We Włostowie niedaleko Opatowa, pośrodku wsi stoi zrujnowany pałac. Przed wojną była to siedziba rodu Karskich i jeden z najbardziej rozwiniętych technologicznie majątków w kraju. Wojna go prawie oszczędziła, natomiast do obecnego stanu doprowadzili go późniejsi lokatorzy i motywowana ideologicznie niechęć do byłych właścicieli. O rodzie Karskich i o Włostowie pisze Andrzej Nowak-Arczewski. Autor opowiada tę historię z wielu stron, oddając głos spadkobiercy rodu, Juliuszowi Karskiemu, ale i mieszkańcom Włostowa, którzy jako dzieci mogli co najwyżej popatrzeć na pałac przez ogrodzenie.
"Solidny reportaż afirmujący pamięć jako specyficzną formę (prze)trwania, a jednocześnie ukazujący potęgę machiny historii – rozumianej w skali mikro i makro – nobilitujący lub z łatwością łamiącej w swoich trybach ludzkie życiorysy. […] Bo chociaż Andrzej Nowak-Arczewski w swoim reportażu unika ferowania wyroków czy potępiającego wskazywania palcem winnych zaistniałej sytuacji, trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie ludzka zawiść – w pewnych przypadkach maskowania urzędniczymi procedurami czy dominująca polityczną ideologią – zlokalizowany we Włostowie (gmina Lipnik, województwo świętokrzyskie) kompleks budowlany miałby szansę być dziś czymś więcej niż tylko malowniczą ruiną. […]”
(Przemysław Pieniążek, krytyk literacki)
"Solidny reportaż afirmujący pamięć jako specyficzną formę (prze)trwania, a jednocześnie ukazujący potęgę machiny historii – rozumianej w skali mikro i makro – nobilitujący lub z łatwością łamiącej w swoich trybach ludzkie życiorysy. […] Bo chociaż Andrzej Nowak-Arczewski w swoim reportażu unika ferowania wyroków czy potępiającego wskazywania palcem winnych zaistniałej sytuacji, trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby nie ludzka zawiść – w pewnych przypadkach maskowania urzędniczymi procedurami czy dominująca polityczną ideologią – zlokalizowany we Włostowie (gmina Lipnik, województwo świętokrzyskie) kompleks budowlany miałby szansę być dziś czymś więcej niż tylko malowniczą ruiną. […]”
(Przemysław Pieniążek, krytyk literacki)
Klienci, którzy oglądali tą książkę oglądali także:











